16 lutego 2016 roku spotkaliśmy się na Placu Generała Maczka, w 71. rocznicę walk o Żagań oraz ewakuacji obozów jenieckich Stalag VIIIC oraz Stalag Luft 3. W uroczystym Apelu Pamięci wzięli udział przedstawiciele władz miasta, kombatanci, młodzież, dyrektorzy jednostek kultury oraz mieszkańcy. Uroczystość uświetniła kompania honorowa wystawiona przez 10 Brygadę Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa oraz Orkiestra Wojskowa Czarnej Dywizji z Żagania.

galeria foto Adam Żyworonek 

Przy okazji dzisiejszej rocznicy warto zapoznać się z historią Żagania – opisem wydarzeń z początku 1945 roku, który opracowany został przez regionalistę Mariana Świątka oraz zdjęciami pokazującymi zniszczenia miasta, pochodzącymi ze zbiorów autora.

 

W drugiej połowie stycznia 1945 r. w Żaganiu czuło się nadciągającą katastrofę. Do miasta napływały z Europy wschodniej rodziny Niemców uciekające przed zbliżającym się frontem. W mieście liczącym przed wybuchem wojny 20. tysięcy mieszkańców przebywało teraz ok. 100 tys. ludzi. Kwaterowano ich m. in. w opustoszałych koszarach wojsk pancernych, w szkołach i w lokalach gastronomicznych. 27. stycznia rozpoczęto ewakuację na zachód jeńców – oficerów lotnictwa RAF i US AIR FORCE z obozu Stalag Luft 3. Liczne szpitale wojskowe opuściły lub były w trakcie ewakuacji. Pociągi wywoziły w kierunku zachodnim i południowym uciekających przed Armią Czerwoną cywilów. W niedzielę 11 lutego była ostatnia sposobność do ewakuacji z miasta zagrożonego zajęciem przez nadciągające od wschodu i północy wojska radzieckie I Frontu Ukraińskiego. Tego dnia późnym popołudniem z żagańskiego dworca kolejowego odjechały ostatnie składy pociągów z uciekinierami. Tego dnia Niemcy rozdali ludności cywilnej paczki żywnościowe Czerwonego Krzyża przeznaczone dla jeńców Stalagu Luft 3, które były składowane w elewatorze zbożowym znajdującym się nieopodal dworca kolejowego W poniedziałek odjechał ostatni pociąg specjalny, którym z Żagania wjechali kolejarze wraz z rodzinami. 

Kulminacja walk miała miejsce w dniu 15 lutego. W piątek, 16 lutego wojska radzieckie wkroczyły do miasta. Z lewobrzeżnej części miasta – zagrożeni okrążeniem przez oddziały radzieckie, które sforsowały – 11 lutego rzekę Bóbr na północ od Żagania, a 12 lutego na południe od miasta rzekę Kwisę pomiędzy Świętoszowem, a Trzebowem – Niemcy wycofali się bez walki. Straty niemieckie wyniosły ok. 1400 zabitych. W mieście zostało ok. 2000 mieszkańców, którzy ukryli się w piwnicach i schronach.

Następnego dnia radziecka komendantura wojenna, która ulokowała się w budynku przy ul. Keplera 24 (obecnie siedziba WKU) rozkazała rejestrację wszystkich Niemców, którzy pozostali w mieście. Komendant zapewnił mieszkańców, że nie grozi im żadne niebezpieczeństwo. Pastorowi zezwolił na pochowanie osób zabitych podczas walk o miasto. Kuchnie polowe rozmieszczone w mieści wydawały posiłki także dla Niemców. Mimo zapewnień komendanta, że nic nie grozi pozostałym w mieście mieszkańcom – Rosjanie rozpoczęli dokonywać rabunków i gwałtów na ludności cywilnej. Płonęły podpalane przez wojsko budynki i zabudowania gospodarcze. Uzbrojone bandy żołnierzy odbierały Niemcom pierścionki, zegarki i kosztowności. Dokonywały brutalnych mordów i gwałcili dziewczęta i kobiety. Wiele z nich odebrało sobie później z tego powodu życie. Władze wojskowe nie potrafiły sobie poradzić z szerzącym się samowolą i rozprzężeniem we własnych szeregach mimo stosowania wobec sprawców rabunków surowych kar – z rozstrzelaniem włącznie. 

Wkrótce aresztowano wszystkich zdolnych do pracy mężczyzn. Po przesłuchaniach i selekcji przewieziono ich do obozów zbiorczych, z których wywieziono ich później do obozów pracy w głąb Związku Radzieckiego.

Aby ułatwić zarządzanie i wykorzystanie do różnych prac pozostałych w mieście Niemców komendant mianował niemieckiego burmistrza. Został nim Otto Stahn. Siedziba niemieckiego burmistrza została umieszczona przy ul. Keplera 20. W fabryce sukna przy ul. Fabrycznej pracowało ok. 400 niemieckich pracowników. Fabryka wytwarzała tkaniny dla potrzeb armii radzieckiej. Jesienią zakład przekazano pod polską administrację. Również w innych przedsiębiorstwach i zakładach rzemieślniczych pracowało wielu niemieckich fachowców.

W pałacu Rochusburg przy ul. Żarskiej (w czasie wojny mieścił się w nim Luftwaffenbauamt – urząd budowlany niemieckich sił powietrznych) od 1 marca ulokował się sztab i dowództwo 1 Frontu Ukraińskiego na czele z marszałkiem Iwanem Koniewem. Sztab przygotowywał tu operację berlińską, którą rozpoczęto 16 kwietnia. W miesiącu maju po podpisaniu kapitulacji w pałacu w dalszym ciągu mieściło się dowództwo i sztab 1 Frontu Ukraińskiego.

Cywilną władzę w mieście przekazano pierwszemu polskiemu burmistrzowi Żagania Franciszkowi Walterowi dopiero 18 czerwca. Siedzibę burmistrza i Zarządu Miasta ulokowano przy ul. Keplera 45/46, później zaś przeniesiono ją do budynku przy pl. Klasztornym nr 8. Komenda miejska milicji ulokowała się w budynku przy ul. Jana Pawła II 1, zaś komenda powiatowa milicji zajęła opuszczony później przez radzieckiego komendanta miasta budynek przy ul. Keplera 24. Na dzień 24 czerwca polskie władze ustaliły termin wysiedlenie z miasta jego niemieckich mieszkańców. Funkcjonariusze milicji chodzili po mieszkaniach i nakazywali Niemcom opuszczenie miasta. Zbiórkę wyznaczono w rynku na godzinę 8 00. Północna pierzeja Rynku pełna była ludzi. Na interwencję radzieckiego komendanta miasta pozwolono pozostać w mieście wszystkim zatrudnionym w fabrykach, na kolei, w wodociągach i w energetyce. Ponadto pozwolono pozostać personelowi szpitali i domu starców, a także 2 katolickim duchownym (ks. Cwienk i ks. Slusallek). Tych niemieckich mieszkańców, którzy pozostali w Żaganiu i okolicy wysiedlono dopiero w lipcu 1946 roku.