W piątek (24 lutego) wieczorem wybuchł pożar w mieszkaniu ZGM-u, w budynku wspólnoty mieszkaniowej. Dwie osoby zginęły, lokal jest całkowicie spalony.

Ogień na piętrze kamienicy gasiło osiem zastępów straży pożarnej. Zginęła 63-letnia matka i jej 40-letni syn. – Spaleniu uległo mieszkanie – tłumaczy starszy kapitan Paweł Grzymała, rzecznik żagańskiej straży pożarnej. – Lokal poniżej został zalany podczas akcji gaśniczej. Udało się uratować strop, jednak trzeba było wyciąć jego kawałek, więc mieszkanie piętro wyżej ma uszkodzoną podłogę. Straty szacujemy na ok. 50 tys. zł, zaś wartość uratowanego mienia to najmniej 500 tys. zł.

– W kamienicy są trzy lokale należące do właścicieli i dwa nasze – wyjaśnia Bogdan Fryze, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. – Wcześniej były skargi na lokatorów spalonego mieszkania i byli oni kilkakrotnie upominani. Na razie trudno powiedzieć, jakie będą koszty remontu, ponieważ to miejsce zostało zabezpieczone przez policję. Mogę tylko powiedzieć, że nie ucierpiało jedno mieszkanie właścicielskie, z oddzielnym wejściem. Cały budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej i był ubezpieczony.

W poniedziałek z mieszkańcami kamienicy, których mieszkania ucierpiały podczas akcji gaśniczej rozmawiali przedstawiciele Ośrodka Pomocy Społecznej. – Trwa ustalanie zakresu potrzeb i w związku z tym pomocy, która zostania udzielona pogorzelcom – stwierdza Małgorzata Olczak, zastępca kierownika OPS.  

(mt)

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.