Czworo uczniów Publicznego Gimnazjum nr 2 wsparło bezdomne zwierzaki w przytulisku przy Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej, przy ul. Miodowej. Zebrali 100 kg karmy, koce, ręczniki, smycze i obroże. – Wszystko bardzo się przyda – cieszy się Beata Przybylska z ZGM.
Akcję zorganizowali: Karol Włodarczyk, Hubert Bartkowiak, Michał Wnęta i Alicja Pernal. Ala i Michał są wolontariuszami. – Co tydzień odwiedzamy przytulisko – mówią. – Wyprowadzamy psy na spacery, karmimy, wyciągamy kleszcze, itp.
– Ostatniej soboty udało się wyprowadzić aż 12 psów – zaznacza Ala. – Spacery są im bardzo potrzebne.
– Nasi uczniowie przeskrobali coś i zastanawialiśmy się, w jaki sposób zadziałać na nich wychowawczo – tłumaczy Tomasz Szewczyk, dyrektor Zespołu Szkół nr 2. – Nie chcieliśmy karać ich dyscyplinarnie, bo to już trzecia klasa. Za to padł pomysł odpuszczenia winy przez akcję dobroczynną. Rodzice się zgodzili, a młodzież zaczęła przygotowania.
Sami rozplakatowali i rozpropagowali akcję wśród kolegów z gimnazjum i podstawówki. Włączyła się cała społeczność szkolna. Udało się zebrać ponad 100 kg karmy i wiele innych, potrzebnych w przytulisku rzeczy. – Czy trudno było namówić uczniów do pomocy dla przytuliska? – Nie – odpowiada Ala. – Wszyscy bardzo chętnie się włączyli i pomogli.
– Mamy w tej chwili 18 psów i pięć szczeniaczków – wylicza B. Przybylska. – Taka pomoc jest nam bardzo potrzebna i uzupełnia dotację miasta. Na szczęście coraz więcej osób wie o istnieniu tego miejsca i stara się pomagać. Zgłaszają się też wolontariusze, których pomoc jest nie do przecenienia. Oczywiście liczymy na to że możliwie dużo psiaków znajdzie nowe domy.
Przed wizytą gimnazjalistów udało się znaleźć domy dla dwóch suczek, ale reszta wciąż czeka na dobrych ludzi. Część psów jest na Miodowej już od dawna. Część trafiła kilka dni temu. Najnowszym „nabytkiem” jest Sinuhe, który przed dwa miesiące mieszkał w wykopanej przez siebie jamie w ziemi, w okolicach ul. Zacisze. Na razie jest tak przestraszony, że nie wychodzi z budy. Również on czeka na dobrego i cierpliwego człowieka, który pomoże mu pokonać lęki.
(mt)
Fot. Małgorzata Trzcionkowska
©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.





