Nikt nie lubi przegrywać “wygranych walk”… Walczyliśmy jak umiemy najlepiej, ile było sił i to były mocne boje w ringu…Bartosz Świątek w pierwszej swojej zawodowej walce dominując w 1 i 3 rundzie, przy remisowej 2 przegrał niejednogłośnie 2:1. Trener Wadim Blagoweschenskij sam powiedział, że nie zgadza się z werdyktem i Bartek wygrał nawet 3:0. To sport. Ważne ,że w głowie siedzi zwycięstwo!!!! Niestety po zmianie przeciwnika Krystian Bajerski również stosunkiem 2:1 przegrał ze swoim rywalem. Zabrakło kondycji i nie ma żadnego usprawiedliwienia przegranej, choć była szansa zakończenia walki na naszą korzyść niskimi kopnięciami. Brawo dla Kacper Stemplewski, który w pierwszej zawodowej bitwie zremisował z Rosjaninem mieszkającym w Niemczech, o 8 lat starszym i werdykt zgoła odmienny od przebiegu walki, gdzie dominował.
Jak się mówi wokół ringu – nie zostawiaj decyzji sędziom punktowym!!! Łatwiej się mówi, trudniej wykonać. Nasze pojedynki stały na wysokim poziomie!!!









