Rodzice i nauczyciele z SOSW w Żaganiu cieszą się ze zwycięstwa. Wojewoda uchylił uchwały zarządu powiatu odwołujące ich dyrektorkę i powołujące na jej miejsce nauczycielkę z ośrodka.

– Bardzo się cieszymy z decyzji wojewody – mówi Magdalena Furtak, przewodnicząca rady rodziców SOSW. – Czekamy na powrót dyrektor Renaty Sochy i nawet nie bierzemy pod uwagę, że mogłoby się stać inaczej. Nie ma takiej opcji. Czekamy my i nasze dzieci. Niech szybko do nas wraca.

R. Socha nadal jest na zwolnieniu lekarskim, ale wie o decyzji wojewody, która do niej trafiła. – Bardzo się ucieszyła – zaznaczył Wojciech Olejarz, nauczyciel w SOSW i prezes szkolnego koła ZNP. – Ale jeszcze nie czuje się najlepiej i bierze antybiotyki.

Przypomnijmy, że Renata Socha, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Żaganiu została odwołana w trybie natychmiastowym przez zarząd powiatu z datą 15 grudnia 2016 roku, mimo iż w tym czasie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Powodem miały być sprawy związane z zarządzaniem szkolnym majątkiem i anonimy, na które w starostwie założono specjalną teczkę. Negatywną opinię w sprawie jej zwolnienia ze stanowiska wydał Lubuski Kurator Oświaty oraz związki zawodowe.

Murem za dyrektorem

To wywołało ostre protesty ze strony szkolnej społeczności. Murem za dyrektorką stanęli rodzice, nauczyciele i uczniowie SOSW. Wskazywali, że odwołanie było niezgodne z prawem i złożyli odwołanie do wojewody.

W środę 20 stycznia wojewoda uchylił w całości uchwałę zarządu, dotyczącą odwołania R. Sochy. Uchylił również powierzenie jej obowiązków Urszuli Łysak. Zainteresowani, w tym również starosta Henryk Janowicz otrzymali decyzję 25 stycznia. Na dzień przed nadzwyczajna sesją Rady Powiatu Żagańskiego, zwołaną na czwartek 26 stycznia. Obrady zostały poświęcone jedynie dwóm programom, na które powiat otrzymał dofinansowanie. W porządku sesji nie było miejsca na interpelacje, ani zapytania.

Na posiedzenie rady przyszli rodzice z transparentami „Murem za dyrektorem”, a w imieniu nauczycieli pojawił się Piotr Twardosz, szef zakładowej NSZZ Solidarność i Wojciech Olejarz, prezes szkolnego koła ZNP.

– Prosiliśmy o głos, ponieważ chcieliśmy wyjaśnień dotyczących stanu prawnego zaistniałej sytuacji – mówili. – Jednak odmówiono nam.

Nie było czasu dla SOSW

O wysłuchanie społeczności SOSW prosił również radny Zbigniew Białkowski (Żagań), szef Departamentu Infrastruktury w żagańskim magistracie oraz Tomasz Kwarciński (Żagań). W imieniu zarządu głos zabrał starosta Henryk Janowicz, który nie zgodził się na dodanie do porządku obrad punktu umożliwiającego wysłuchanie gości. – To sesja nadzwyczajna, zwołana w ciągu kilku dni – tłumaczył. – Taki tryb został podyktowany koniecznością realizacji ważnych programów i częścią płatności, które w związku z nimi trzeba było uregulować jeszcze w styczniu.

Jeden z projektów dotyczył modernizacji szkolnictwa zawodowego, drugi był realizowany przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

Skarga na starostę

Komisja rewizyjna pod kierownictwem radnego Romana Śliwińskiego (Szprotawa) zajmowała się skargą zarządu regionu NSZZ Solidarność w Zielonej Górze, dotyczącą bezczynności starosty w sprawie dysproporcji finansowych między SOSW w Szprotawie i Żaganiu. T. Kwarciński zaznaczył, że głosowanie nad skargą podczas sesji nadzwyczajnej est „wrzutką”, ponieważ radni nie mieli czasu na zapoznanie się ze skomplikowaną sprawą i materiałami pełnymi liczb i tabelek. Według R. Śliwińskiego komisja rewizyjna uznała skargę za bezzasadną. Odrębne zdanie miał jedynie Z. Białkoski, który jako członek komisji rewizyjnej głosował za uznaniem jej za zasadną. – Skarga wskazywała na dysproporcje w przekazywaniu subwencji dla obu ośrodków – tłumaczył. – W żagańskim ośrodku jest więcej uczniów i nauczycieli, inna jest też waga rodzaju niepełnosprawności wielu uczniów. Jednak nie idą za tym większe kwoty subwencji.

Starosta H. Janowicz przekonywał, że musi dbać o całą oświatę, żeby żadna ze szkół nie została zamknięta.

Nie ma dyrektora?

Po sesji rodzice i nauczyciele próbowali się dowiedzieć od starosty, kto jest w tej chwili dyrektorem szkoły? Nie wiedziała tego również U. Łysak, która pełniła obowiązki od 15 grudnia ub. roku.

– Przez złe decyzje zarządu w szkole powstał bałagan i chaos – zaznaczył W. Olejarz. – Skoro uchwały zarządu zostały uchylone, to oznacza, że R. Socha nie przestała być dyrektorem, a wszystkie decyzje podjęte przez U. Łysak nie są ważne. Co powiat zamierza z tym zrobić?

– Odwołamy się do sądu – oświadczył starosta.

To oburzyło rodziców, którzy zapowiedzieli, że będą nadal walczyć i nie odpuszczą. – Będziemy przychodzić na sesje wraz ze swoimi dziećmi – oznajmili.

(mt)   

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.