– Pomysł na uczczenie imienin księżnej Doroty de Talleyrand-Perigord i wszystkich jej imienniczek jest świetny – chwaliła imprezę Dorota Trzeciak, która z okazji swoich imienin dostała kartkę z podobizną księżnej i specjalną, lakową pieczęcią.

Imieniny zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Żagania z pomocą Centrum Kultury, Miejską Biblioteką Publiczną i miejską spółką Pałac Książęcy. To była pierwsza taka impreza, ale tak się podobała publiczności, że całą pewnością wejdzie na stałe do kalendarza miejskich wydarzeń kulturalnych. W niedzielę (5 lutego) Sala Kryształowa pałacu zmieniła się w prawdziwy, europejski salon. Goście zasiedli przy stolikach z palącymi się świecami. Chętnych było tak wielu, że część zajęła ustawione w rzędach krzesełka. Opowieści o życiu żagańskiej księżnej przeplatały się z tańcem i muzyką z epoki. Organizatorzy, w tym Beata Tołpa, dyrektor CK, Paweł Lóssa, prezes Pałacu Książęcego i Halina Dobrakowska, szefowa TPŻ, wystąpili w strojach z czasów Doroty. Panie w sukniach z epoki empire, panowie w koszulach z żabotami.

– Księżna spędziła 20 lat swojego życia w Żaganiu. To bardzo ważna postać w historii naszego miasta – tłumaczyła Maria Piątek, współorganizatorka imienin. – Była wielką filantropką i matką dla swoich poddanych. Kochała Żagań, czemu wielokrotnie dawała wyraz. Kolejną okazją było 20 lecie powstania TPŻ.

– Mimo iż doceniamy księżną Dorotę, to w mieście nie ma żadnej ulicy jej imienia – mówi Elżbieta Malinowska. – W Zatoniu, gdzie pozostały jedynie ruiny pałacu, jest rondo, którego jest patronką. Stąd pomysł na nadanie jej imienia bulwarowi nad kanałem, który wiedzie do pałacu. Uroczystość odbędzie się prawdopodobnie w maju i będzie się zbiegać z rocznicą nadania imienia księżnej Doroty Gimnazjum nr 1 przy ul. Żarskiej.

Pomysł E. Malinowskiej podchwycił Andrzej Chodań, wiceprzewodniczący rady miasta, który wystąpił z inicjatywą do kolegów radnych i władz miasta.  

Dorota de Talleyrand-Périgord urodziła się 21 sierpnia 1793 r. w Berlinie, zaś zmarła 19 września 1862 r. w Żaganiu.Była świetnym politykiem, filantropką i mecenaską kultury. Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami wychowała się bez rodziców, którzy w tym czasie podróżowali po Europie. Dorastała na dworze matki chrzestnej, księżnej Luizy Radziłł. Jej nauczycielem był Scypion Piattoli, który wcześniej był sekretarzem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jej pierwszą, młodzieńczą miłością był książę Adam Czartoryski, jednak w wieku 16 lat została wydana za Edmunda de Talleyranda, który wówczas miał 22 lata. Małżeństwo się nie układało i w końcu zakończyło rozwodem. Dorota została towarzyszką życia stryja jej męża, Karola de Talleyrand-Perigord, który był ministrem spraw zagranicznych Francji. Dzięki niemu mogła wejść na najważniejsze salony Europy. Miała  zmysł dyplomatyczny, świetne  wykształcenie, inteligencję i urodę. Była ważnym negocjatorem podczas Kongresu Wiedeńskiego. W 1811 r. przeszła z wiary protestanckiej na katolicyzm. W czasach jej panowania Żagań przeżywał rozkwit, a pałac stał się europejskim salonem, na którym bywali najznakomitsi przedstawiciele świata kultury, polityki i sztuki. Wśród nich król Fryderyk Wilhelm IV i Franciszek Liszt. Korespondowała z Fryderykiem Chopinem i Aleksandrem Fredrą. Zgromadziła wielką kolekcję rzeźb, obrazów, manuskryptów i mebli. Stworzyła piękny park. Zbudowała szpital, ufundowała kilka szkół, odbudowała kościół i wieżę ratuszową. W chudych latach dokarmiała swoich poddanych darmową żywnością, tworzyła dla nich nowe miejsca pracy. Cieszyła się wielką miłością ze strony mieszkańców miasta. Zmarła w 1862 roku po długiej i ciężkiej chorobie. Na jej pogrzeb z terenu księstwa przybyło 10 tysięcy ludzi. Pochowana została w kościele św. Krzyża w Żaganiu.

(mt)

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.