Gdyby nie szybka reakcja funkcjonariuszy, młoda kobieta mogła umrzeć.
W piątek (17 lutego), o godz. 19.40 obsługa monitoringu zauważyła osobę siedzącą na ławce, nad kanałem Bobru. – W ręce trzymała butelkę z wodą. Sięgała do torby, z której garściami wyjmowała tabletki i połykała je – opowiada Roman Kuczak, komendant SM. – Od razu udał się tam patrol. Była półprzytomna. Wezwaliśmy pogotowie.
Gdyby nie natychmiastowa pomoc, kobieta mogła na przykład spaść do kanału i utopić się lub umrzeć z powodu zatrucia.
Strażnikom udało się dowiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Gdy kobietę zabrała karetka, poszli do jej domu. Tam zastali jej matkę i policjanta, któremu właśnie zgłaszała zaginięcie córki. Okazało się, że młoda osoba miała już próby samobójcze i leczy się. Na szczęście udało się uratować jej życie.
(mt)
©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.





