W piątek 16 marca ponad 50 śmiałków wyruszyło na trasę XXIV Ogólnopolskiego Zimowego Spływu Kajakowego Mors 2018, na Bobrze, Czernej i Kwisie. Ekstremalne warunki pogodowe nie przestraszyły nikogo.

– Nie obyło się bez wywrotek – opowiada Aleksander Czerwonajcio, prezes żagańsko-żarskich wodniaków. – Szczególnie trudne warunki były w sobotę na Czernej, gdzie kilka osób wylądowało w wodzie. Były też dramatyczne chwile. Kolega miał wywrotkę, ale nie chciał wysiąść z kajaka. Kilka razy próbował się podnieść, ale się nie udało. W końcu musiał skorzystać z pomocy.

Kajakarze mówią, że padał gęsty śnieg i było zimno. Zamarzały na nich kurtki i fartuchy. W niedzielę zorganizowali pożegnalne ognisko w Trzebowie. Część rozjechała się do domów, ale spora grupa tych, którzy zostali, popłynęła dalej, do Żagania. Trasa zabrała im dwie godziny.

Organizatorami spływu było Stowarzyszenie Turystyki Wodnej „Szron – Czerna” i Klub Wodny PTTK „ Szron” przy współpracy i pomocy Burmistrza i Rady Miasta Żagań, Urzędu Miasta i Gminy Nowogród Bobrzański oraz Burmistrz Iłowej.

W piątek kajakarze pokonali 27 km trasę do Nowogrodu Bobrzańskiego, z przerwą na Gryżycach. W sobotę wyczynowcy mieli do wyboru trasę Kowalice – Żagań – 28 km, wprawieni Iłową do Żagania – 19 km oraz trasę Czerna – Żagań – 15 km. W niedzielę płynęli Kwisą i Bobrem z Łozów do Żagania z ogniskiem w Trzebowie.

Małgorzata Trzcionkowska

Fot. Małgorzata Trzcionkowska i A. Żyworonek

W sobotę kajakarze zmagali się z ekstremalnymi warunkami.

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.