Śmietnisko przy ul. Tartakowej

W sobotę 13 maja w godz. 10.00-14.00 przy ul. Warszawskiej będzie można złożyć podpis pod apelem do burmistrza i radnych, w sprawie prywatnego składowiska odpadów przy ul. Tartakowej.

Akcja powstała z inicjatywy Wandy Winczaruk, przewodniczącej Rady Miasta Żagań i wiceprzewodniczącego Andrzeja Chodania.

– Mieliśmy bardzo wiele rozmów z mieszkańcami miasta, którzy są wściekli i oburzeni tym, co się stało na osiedlu Moczyń – mówią W. Winczaruk i A. Chodań. – Nie dość, że lokalny biznesmen urządził nam wszystkim stanowiące bombę ekologiczną składowisko odpadów na terenie po byłych „Kontenerach”, to jeszcze odzywają się „doradcy” którzy chcą, żeby miasto wydało decyzję administracyjną i na własny koszt uprzątnęło i zutylizowało śmieci zwiezione do nas z Niemiec i innych krajów. To może nas kosztować ok. 2 mln zł. Nie trzeba dodawać, że tak ogromna kwota wyciągnięta z samorządowej kasy może rzutować na realizację inwestycji i innych przedsięwzięć.

– To nie są pieniądze z kosmosu tylko nasze, wspólne – podkreśla A. Chodań. – Ludzie są oburzeni nie tylko ściągnięciem do nas, w nasze sąsiedztwo śmieci, które zagrażają całemu miastu, ale również podłym pomysłom, żeby zrzucić koszty na wszystkich mieszkańców miasta. Stąd nasz apel, napisany w imieniu i na prośbę mieszkańców.

W sobotę 13 maja w godz. 10.00-14.00 radni będą dyżurować przy ul. Warszawskiej. Będzie można u nich podpisać apel następującej treści:

My, mieszkańcy Żagania wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec usytuowania prywatnego wysypiska odpadów przy ul. Tartakowej na osiedlu Moczyń. Nie jest to jedynie sprawa Moczynia, a całego miasta. To, co jest tam składowane może zatruć powietrze, zakazić wodę i zagrażać zdrowiu wszystkich mieszkańców miasta i okolic.

Nie godzimy się na to, aby nawet jedna złotówka została wydana z kasy miejskiej, a więc naszej wspólnej, na uprzątnięcie bomby ekologicznej, którą zafundował nam prywatny przedsiębiorca, sprowadzający śmieci z Niemiec i innych krajów.

Nie może być tak, że lokalny biznesmen napycha sobie kieszeń kosztem ludzkiego zdrowia, zaś za konsekwencje jego podłych czynów będą musieli zapłacić wszyscy żaganianie.

Według szacunków uprzątnięcie i zutylizowanie śmietniska, które zorganizował w byłym zakładzie „Kontenerów” kosztowałoby ok. 2 mln zł. Nie pozwolimy, aby te koszty spadły na nasze miasto i odbiły się na szkołach dla naszych dzieci, czy też na inwestycjach.

Apelujemy do burmistrza i radnych, aby zmusili osobę odpowiedzialną za powstanie wysypiska, do jego uprzątnięcia. A także do przykładnego ukarania jej przez odpowiednie służby. Prosimy też o rzetelne i wnikliwe śledztwo ze strony Prokuratury Rejonowej w Żaganiu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze, Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu, Powiatowego Inspektora Sanitarno-Epidemiologicznego w Żaganiu, Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej w Krośnie Odrzańskim, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zielonej Górze i wszystkich innych instytucji, które mogą interweniować w tej sprawie.

Podpisy będą zbierać radni: Andrzej Chodań, Krzysztof Sieńko, Ewa Adamczyk-Bryszewska, Agnieszka Ziętek-Muszyńska, Ryszard Marchewka, Krzysztof Omieljańczyk, Józef Potyrała, Bartłomiej Woś, Grzegorz Kuźniar, Jacek Kwarciński, Zbigniew Białkowski (powiat), Tomasz Kwarciński (powiat).

(mt)

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.