W piątek (16 marca) na dworcu PKP w Żaganiu rozpoczął się X jubileuszowy Rajd Harcerski Wielkiej Ucieczki. Harcerzom nie przeszkadzało zimno, ani gęsty śnieg. – Bycie skautem w czasie ładnej pogody to nie sztuka! – mówili.

Uczestników rajdu, którzy przyjechali z całej Polski przywitał Marek Łazarz, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich wraz z pracownikiem Mirosławem Walczakiem. Obaj ubrani byli w historyczne mundury. Jeden w brytyjski, drugi w amerykański. – Cieszymy się, że zaczynacie rajd właśnie tutaj, na dworcu, który odegrał bardzo ważną rolę podczas Wielkiej Ucieczki – zaznaczył M. Łazarz. – Pogoda wówczas była taka, jak dzisiaj. Było zimno i padał śnieg. Jeńcy ubrani w dziwną, niedobraną odzież usiłowali wmieszać się w tłum podróżnych, co nie było łatwe, ponieważ zwracali uwagę swoim wyglądem.

– W tym roku zadanie do wykonania będzie inne – wyjaśniła zebranym instruktor Emilia Pieńko, organizatorka rajdu. – Nie będziecie tak, jak w poprzednich latach jeńcami, a gra przenosi się w czasy współczesne. Ktoś chce wymazać historię i zniszczyć Muzeum Obozów Jenieckich. Musicie odnaleźć swojego dziadka, który był jeńcem i uratować nasze muzeum.

Aby uratować historyczne miejsce harcerze musieli wykonać szereg zadań, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, walcząc z zimnem i śniegiem. Nocowali w PSP 7. W sobotę 17 marca po zakończeniu gry spotkali się przy ognisku na terenie poobozowym. – Daliśmy radę, chociaż nie było łatwo – mówili. – Nie było gdzie wysuszyć mokrych butów, ale nie ma co narzekać.

Harcerzom udało się unieszkodliwić bombę podłożoną pod muzeum i uratować prawdę historyczną. Pierwsze miejsce ex aeqo zajęły drużyny „Nazwę wymyślimy po drodze” z Sulęcina oraz „Nieobliczalni jak miejsce zerowe funkcji kwadratowej przy ujemnej delcie” z Drezdenka i okolic. Drugiego miejsca nie przyznano. Trzecie zajęły „Kuty odblaskowe, które mają 2 h do zgłoszenia się, dzieli je 150 km, a łączy autostrada” z Pieńska i okolic.

Uczestnicy rajdu poradzili sobie z ekstremalną pogodą i zadaniami, które wymagały komunikowania się w różnych językach, znajomości topografii, pierwszej pomocy oraz sprawności fizycznej. W imprezie wzięło udział 12 drużyn. Wszyscy cali i zdrowi wrócili do swoich domów. – Dziękujemy bardzo za pomoc ze strony Urzędu Miasta Żagań, starostwa, szkół oraz Muzeum Obozów Jenieckich – dodaje E. Pieńko. – Bez tych instytucji nie udałoby się zorganizować rajdu.

Małgorzata Trzcionkowska

Fot. Małgorzata Trzcionkowska

Harcerzom nie było straszne zimno i padający śnieg.

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.