W piątek 31 sierpnia na terenie Muzeum Obozów Jenieckich obchodziliśmy 79 rocznicę napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę oraz Dzień Weterana. – To szczególne miejsce – zaznaczył Piotr Gubernator, weteran II wojny światowej. – Warto wspomnieć, że 57 lat temu powstał pomnik, pod którym co roku się zbieramy.

Pomnik martyrologii jeńców powstał w 1961 roku. – Byłem na jego odsłonięciu – wspomina Jerzy Szałaj. – W tle pomnika stało 100 krzyży. Muzeum wówczas jeszcze nie było.

O okrucieństwie i przerażających doświadczeniach narodu polskiego mówił burmistrz Daniel Marchewka. – Nie wolno nam o tym zapomnieć – zaznaczył. – Szczególnie w tym miejscu, które ma wymiar międzynarodowy.

Za pomoc świadczoną Związkowi Inwalidów Wojennych RP i jego członkom zarząd główny wyróżnił krzyżem z okazji 100-lecia ZIW RP burmistrza D. Marchewkę i dyrektora Zbigniewa Białkowskiego z UM Żagań. Dyplomem Urząd Miasta Żagań. Medalem i dyplomem z okazji 100-lecia ZIW RP uhonorowano Pawła Lóssę – prezesa spółki Pałac Książęcy, Piotra Gubernatora, Marię Jastrzębską – prezeskę Związku Sybiraków w Żaganiu, lekarza Marka Jędrzejczyka i Marka Łazarza – dyrektora Muzeum Obozów Jenieckich.

Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ, koło w Żaganiu przyznało ryngraf pamiątkowy Karolinie Gałązce z UM Żagań.

Po złożeniu wieńców pod pomnikiem przez władze miasta, kombatantów, przedstawicieli szkół i harcerzy można było porozmawiać z weteranami, którzy obchodzili swoje święto. Najstarszym z nich jest Piotr Gubernator, 94-letni prezes żagańskiego Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i byłych Więźniów Politycznych w Żaganiu. Gdy wybuchła wojna miał 15 lat i mieszkał wraz z rodzicami na wsi w województwie tarnopolskim. Miał rozpocząć naukę w gimnazjum, ale żadne dziecko nie poszło do szkoły. Gdy do jego miejscowości przyszli Niemcy, trafił na roboty do niemieckiej fabryki papy. Przymusowi robotnicy żyli w bardzo złych warunkach, cierpiąc straszny głód. W końcu pan Piotr nabawił się poważnego zapalenia płuc. Dzięki pomocy śląskiego lekarza został zwolniony do domu. W 1944 r. wstąpił do 1. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej i wraz z nią przeszedł szlak bojowy aż do Łaby. – Każdy z nas, żołnierzy, chciał walczyć o Polskę – zaznacza weteran. – Nie ważne, czy trafili na zachód, czy na wschód. Niestety, w naszych czasach jesteśmy dzieleni na lepszych i gorszych.

Tekst i foto Małgorzata Trzcionkowska

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.