Podczas nadzwyczajnej sesji (w środę 17 maja) burmistrz zaproponował radnym odkupienie od właściciela dzierżawy wieczystej działki w centrum miasta, potocznie zwanej „dziurą w Rynku” i zagospodarowaniem jej jako terenu zielonego. Na obecnych 17 radnych, 16 było za, wstrzymał się jedynie Piotr Łoś. Nie wszyscy radni byli zadowoleni z możliwości szybkiego podjęcia bardzo ważnej dla mieszkańców uchwały. Radny Sebastian Kulesza narzekał, że o sesji nadzwyczajnej dowiedział się we wtorek po godzinach pracy i pytał, jak miła powiadomić swojego pracodawcę, że obrady są zwołane na 8.00 w środę? Odpowiedział mu radny Bartłomiej Woś. – Ja zadzwoniłem do swojego pracodawcy (obaj radni są nauczycielami) i powiadomiłem go o sesji – wytknął. – Zawiadomienie na piśmie wręczę mu później. To nie był żaden problem, ani kłopot. Dziura przestanie straszyć – Otworzyła się przed nami możliwość prawa pierwokupu terenu –tłumaczył burmistrz Daniel Marchewka. – Dotychczasowy właściciel zawarł u notariusza umowę przedwstępną z prywatnym przedsiębiorcą na sprzedaż działki, za 560 tys. zł. Otrzymaliśmy taką wiadomość, ponieważ miasto ma prawo pierwokupu. Nauczeni doświadczeniem z ostatnich 9 lat, gdy bezskutecznie oczekiwaliśmy na rozpoczęcie budowy w Rynku lub chociażby zasypania dziury, postanowiliśmy skorzystać z prawa pierwokupu. Blaszany płot zostanie rozebrany, dziura zasypana. Mamy deklarację firmy Molewski, że zrobią to za darmo. Dzięki temu będziemy mieć pieniądze na zagospodarowanie terenu oraz zakup koszy i ławeczek.  Będzie to teren zielony, zgodnie z prośbami mieszkańców. – Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy – mówi właścicielka biura przy Rynku. – Nie chcemy tam kolejnego budynku. Teren zielony to dobry pomysł. Burmistrz zaznacza, że to nie oznacza, iż w przyszłości, za kilka lat teren nie będzie mógł zostać sprzedany, jeśli znajdzie się inwestor, który zagwarantuje szybkie rozpoczęcie budowy. Ostatnia próba rozmów Miasto w kwietniu tego roku zwracało się do właściciela terenu, czyli Poli-Eco z propozycją, aby w ciągu roku rozpoczęło budowę, a zakończyło ją w ciągu dwóch lat. Były ku temu przesłanki, ponieważ zgodnie z sugestią przedsiębiorcy (a także innych przedsiębiorców działających w centrum) zmieniono plan zagospodarowania przestrzennego i nic nie stało już na przeszkodzie, aby budowa się rozpoczęła. Odpowiedź nie była satysfakcjonująca. Poli-Eco zadeklarowało, że może zacząć inwestycję w ciągu dwóch lat, a zakończyć w ciągu czterech. – Uważam, że odzyskanie terenu jest dużo korzystniejsze dla miasta – dodał burmistrz. –  Centrum miasta jest zbyt ważne, żeby pozwolić, aby dalej szpecił je blaszany płot i dziura. Nie chcemy dłużej czekać Radny Piotr Łoś proponował, aby pozwolić sprzedać teren kolejnemu właścicielowi, jednak to nie spotkało się z przychylnością zebranych, ponieważ wiązałoby się czekaniem na zagospodarowanie dziury przez kolejne lata. – Mamy już przykre doświadczenia z terenem byłego dworca – odpowiedziała Wanda Winczaruk, przewodnicząca Rady Miasta Żagań. – PKS sprzedał go, a następnie bardzo długo stał pusty. Miasto nie miało na to żadnego wpływu. Za to na nas spadały oczekiwania podróżnych, dotyczące poczekalni. Podobnie może wyglądać sprawa „dziury w Rynku”. Ja jestem za jej odkupieniem przez miasto. Ostatecznie 16 radnych było za, jeden wstrzymał się od głosu. Dziura ma już dziewięć lat Przypomnijmy, że teren w Rynku został sprzedany Poli-Eco w drodze przetargu w 2008 roku. Działka w samym centrum miasta miała 1.180 metrów kw. powierzchni. Wcześniej miasto powołało spółkę Żagań Rynek, która miała stanąć do przetargu i po ewentualnej wygranej, realizować inwestycję w budowę nowego Urzędu Miasta. Jednak spółka Żagań Rynek ostatecznie się wycofała. 10 grudnia 2008 akt notarialny na wieczystą dzierżawę został podpisany z Poli-Eco. Pierwsza wpłata roczna za użytkowanie wieczyste gruntu, wraz z podatkiem opiewała na 366 tys. zł. Kolejne opłaty ustalono na 3 proc. ceny gruntu z podatkiem VAT, czyli 43.920 zł rocznie, płatne do 31 marca każdego roku. Według umowy użytkownik wieczysty zobowiązał się rozpocząć budowę w ciągu 12 miesięcy i wciągu kolejnych 12 miesięcy ją zakończyć. Jednak ówczesne władze miasta wraz z nowym właścicielem zmieniły zapisy umowy i miał on rozpocząć budowę 12 miesięcy od zatwierdzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ostatecznie firma wpłaciła do kasy miasta za dzierżawę ponad 761 tys. zł. W ciągu kilku lat plan zagospodarowania przestrzennego był zmieniany kilkakrotnie. Ostateczna wersja zaspokajała wszystkie postulaty przedsiębiorców, jednak budowa się nie rozpoczęła, za to do miasta wpłynęła informacja od notariusza o umowie przedwstępnej dotyczącej sprzedaży działki, do której samorząd ma prawo pierwokupu. Jeśli uda się sfinalizować transakcję, to już wkrótce „dziura” przestanie straszyć w centrum miasta. Burmistrz spełnia obietnicę – Rok temu (w styczniu) publicznie deklarowałem, że miasto na własny koszt zasypie wykopy – stwierdza D. Marchewka. – Miałem na to zgodę właściciela i przedsiębiorcę, który chciał zasypać „dziurę” za darmo, bez żadnych kosztów dla miasta. Nie wyszło, ponieważ już po uzgodnieniach właściciel się wycofał z pomysłu i nie wyraził zgody na wyrównanie terenu. Teraz jest możliwość spełnienia obietnicy, po odkupieniu działki, na co radni wyrazili zgodę. Dzięki temu spełnimy prośby mieszkańców i dotrzymamy danego im słowa. W środę (17 maja) o godz. 13.00 – kilka godzin po zakończeniu sesji, burmistrz D. Marchewka wraz ze skarbniczką Teresą Łapczyńską podpisali w biurze notariusza oświadczenie woli o prawie pierwokupu działki w Rynku. Już nic nie stanie na przeszkodzie do przejęcia gruntu przez samorząd, czyli wszystkich mieszkańców miasta. Przystąpiliśmy do związku Oprócz tego podczas sesji została podjęta decyzja o przystąpieniu miasta do Powiatowo-Gminnego Związku, utworzonego do obsługi transportu podróżnych na terenie gmin i powiatu. Żagań miał obiekcje dotyczące opłat na rzecz związku, jednak partnerzy zadeklarowali rozmowy i dostosowanie ich do wspólnych oczekiwań. Na zakończenie sesji radni wraz z burmistrzem złożyli życzenia urodzinowe swojej koleżance Ewie Adamczyk-Bryszewskiej. (mt) ©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.