W sobotę (20 maja) bezdomna suczka oszczeniła się w przytulisku przy ul. Miodowej w Żaganiu. Bez pomocy dobrych ludzi maluchy mogą nie przeżyć.

Tina została przywieziona do przytuliska przez strażników miejskich 22 marca. Błąkała się w okolicach budynku socjalnego przy ul. Bema, czyli tak zwanych Matysiaków. Nikt nie wiedział, że jest szczenna. W sobotę urodziła pięć szczeniaczków, którym w pierwszej chwili groziło uśpienie. Zostały uratowane i dostały szansę na życie dzięki wolontariuszce Małgorzacie Murasickiej i burmistrzowi Danielowi Marchewce. Teraz są przy mamie, ale za kilka tygodni będą potrzebowały nowych domów i dobrych ludzi, którzy je przygarną. Nowego domu potrzebuje również Tina, która jest młodą, małą i bardzo miłą suczką. Na razie nie odstępuje swoich dzieci na krok, a maluszki leżą i tulą się do siebie.

Prosimy o pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, a burmistrz deklaruje ufundowanie wyprawki w postaci kompletu szczepień dla przygarniętych piesków.

Na swoich ludzi czekają również inne psy w przytulisku. Niektóre są w nim już od kilku lat. – Ostatnio niewiele osób interesuje się adopcjami – zaznacza Beata Przybylska z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, opiekująca się przytuliskiem. – Być może wpływ na to mają zbliżające się wakacje. Wszyscy nasi podopieczni są wdzięczni i bardzo czekają na domy.

Pani Beata wspomina radość pracowników i wolontariuszy, gdy zgłosili się na Miodową młodzi ludzie, którzy postanowili przygarnąć starego, dużego Nera, który przebywał w przytulisku już od czterech lat i miał niewielkie szanse na adopcję. – To było wspaniałe, że Nero znalazł dom na ostatnie lata swojego życia – cieszy się pani Beata.

Po majówce na Miodową trafiło kilka kolejnych zwierzaków. W jednym kojcu siedzą piesek i suczka. Widać, że bardzo się przyjaźnią i nie odstępują na krok. Były bezdomne i koczowały w okolicach ul. Asnyka. W końcu ktoś zgłosił strażnikom, że błąkają się już bardzo długo i zostały zabrane.

Kolejne dwa pieski też pochodzą z Matysiaków. Bardzo ufnie wpatrują się w każdą osobę, która odwiedza przytulisko. – Karmimy je i wyprowadzamy osobno na spacery – tłumaczy wolontariuszka M. Murasicka. – Większość z nich ma pogodne i wesołe usposobienie. Lubią ludzi i czekają na kogoś, kto je przygarnie. Widać, że niektóre mają za sobą przykre przeżycia i boją się, ale również one zasługują na nowe domy.

Zapraszamy do odwiedzania przytuliska przy ul. Miodowej, a także strony internetowej ZGM, na której można zobaczyć psiaki do adopcji: Tutaj

Przytulisko Żagań ma też swój profil na Facebooku: Tutaj

Prosimy o otwarcie serc przed bezdomnymi zwierzakami, ale też o świadome decyzje, żeby nie brać do domu psa jako zabawki, którą można wyrzucić, gdy już się znudzi.

Zbliżają się wakacje. Apelujemy do ludzi, aby nie pozbywali się psów przed letnimi wyjazdami. Pozostawiając je w lesie, czy innym miejscu skazujemy je na śmierć.

Czekamy na dobrych ludzi, którzy za kilka tygodni przygarną szczeniaczki małej Tiny.

(mt)

fot. Małgorzata Trzcionkowska

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.