W czwartek (22 czerwca) miała się odbyć nadzwyczajna sesja Rady Miasta Żagań. Nie odbyła się, bo zabrakło kworum. Radni mieli podjąć pilną i ważną decyzję dla miasta. Jej brak może narazić samorząd na straty.

Na sesję przyszło dziewięcioro radnych, na 21 osobowy skład: przewodnicząca Wanda Winczaruk, wiceprzewodniczący Andrzej Chodań, Ewa Adamczyk-Bryszewska, Agnieszka Ziętek-Muszyńska, Krzysztof Sieńko, Józef Potyrała, Ryszard Marchewka, Krzysztof Omieljańczyk i Grzegorz Kuźniar.

– Czterech radnych usprawiedliwiło swoją nieobecność – wylicza W. Winczaruk. – Jeden nie mógł przyjść z powodu choroby, dwóch usprawiedliwiło się wyjazdem, jeden stwierdził, że nie może przyjść, bo musi pilnować dzieci. Reszta nie przedstawiła żadnego usprawiedliwienia. To przykre, bo wiem, że byli na miejscu.

Rzecz dotyczyła regulaminu Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, który został uchwalony w lutym. – Chcieliśmy się zabezpieczyć, żeby nie przywozili nam śmieci z innych gmin, za które będziemy musieli zapłacić – tłumaczy przewodnicząca. – Niestety, wojewoda to podważył, składając 30 maja skargę na uchwałę. Po analizie prawnej okazało się, że są podstawy, aby uznać skargę za bezzasadną i wnieść sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Termin, w którym możemy to zrobić upływa 2 lipca, zostało więc bardzo mało czasu. Zwołam jeszcze jedną sesję i mam nadzieję, że radni wykażą się odpowiedzialnością i zainteresują się bardzo ważną dla miasta sprawą.

W. Winczaruk zaznacza, że obcięciem o 20 procent diety nie może ukarać radny, który bez usprawiedliwienia nie przyszedł na sesję nadzwyczajną, co skrzętnie wykorzystała część radnych. Kary finansowe można zastosować jedynie w przypadku nieobecności nieusprawiedliwionych na planowanych z wyprzedzeniem sesjach oraz komisjach.

(mt)

 ©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań