We wtorek (27 czerwca) 93. urodziny obchodził pan Piotr Gubernator – kombatant, społecznik i opoka miejskiej społeczności.

– Jeśli ktoś życzy mi 100 lat, to śmieję się, dlaczego tak mało – żartuje pan Piotr. – Bo do setki zostało i zaledwie siedem lat.

Urodziny nestora obchodziliśmy podczas posiedzenia rady kombatanckiej w Pałacu Książęcym. – Życzę panu jeszcze wielu lat w zdrowiu i doskonałej formie – powiedział burmistrz Daniel Marchewka podczas uroczystości. – Żeby zawsze czuł pan dumę i zadowolenie z tego, co pan osiągnął.

– Dlaczego tak długo żyję? – pytał retorycznie P. Gubernator i opowiedział zebranym swoją historię. – Urodziłem się 27 czerwca 1924 roku na Podolu. Moja babcia od strony ojca popatrzyła na mnie i stwierdziła, że pewnie długo nie pożyję. Wobec tego rodzina dwa dni później zaniosła mnie do kościoła i szybko ochrzciła. A jednak przeżyłem, chociaż mogę powiedzieć, że moje dzieciństwo i młodość to był często horror. Przeżyłem wojnę i biedę, a ze 30 lat temu również raka, który zaczął już atakować moje węzły chłonne. Nie dałem się. Wciąż żyję i jestem ciekawy świata.

Pan Piotr podczas II wojny światowej walczył w 15. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej. Przeszedł szlak bojowy od Sum, przez Wisłę i Warszawę, Kołobrzeg, do Łaby. W latach 19442-44 był robotnikiem przymusowym w fabryce papy koło Berlina. Za udział w walkach otrzymał Krzyż Walecznych i wiele innych odznaczeń za działalność społeczną. 27 marca 1946 roku został zdemobilizowany i przyjechał do Dzietrzychowic, gdzie jego rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Zaczął pracę jako goniec w Urzędzie Gminy, a potem referent w dziale ewidencji ludności. Od 1957 roku był sekretarzem Gromadzkiej Rady Narodowej. W Żaganiu podjął pracę w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Na emeryturę przeszedł w 1990 roku.

– Wraz z moją żoną Weroniką, która zmarła 24 lata temu, wychowaliśmy troje dzieci – wspomina pan Piotr. – Syna Mirosława oraz córki Annę i Elżbietę. Bardzo dbaliśmy, aby nasze dzieci uzyskały wyższe wykształcenie. Doczekałem się trojga wnuków: Piotra Aleksandry i Eweliny. Prawnuków jeszcze nie mam.

Jego pasją jest działalność społeczna. Aktywnie działa w organizacji kombatanckiej, jest sekretarzem lokalnego koła Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Żaganiu.

Jaki jest sekret pana Piotra na długowieczność? – Nigdy nie paliłem papierosów – podkreśla. – Alkoholu też prawie nie piłem. Bardzo lubię rozwiązywać krzyżówki i interesuję się współczesnym światem.

Po uroczystości uczestnicy rady kombatantów obejrzeli swoją nową siedzibę w pomieszczeniu po byłej Bibliotece Pedagogicznej w Pałacu Książęcym. Organizacje kombatanckie muszą się przenieść, ponieważ pałacyk po bibliotece przy ul. Jana Pawła II 7 będzie remontowany, w ramach projektu rewitalizacji obiektu wraz z placem generała Maczka.

(mt)

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.