W środę, 29 listopada br. na świętoszowskim poligonie ziemia zagrzmiała od huku artylerii. Kontratak wykonały plutony zmotoryzowane i zmechanizowane wyposażone w KTO Rosomak oraz M2 Bradley.
Zakończenie ćwiczenia BORSUK-17 obserwował minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Przed działaniami na poligonie minister spotkał się z podchorążymi 4 i 5 roku Akademii Wojsk Lądowych, którzy zdobywali nowe doświadczenia szkoląc się podczas ćwiczenia u boku żołnierzy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ).
Od 20 listopada na poligonach w Wędrzynie, Żaganiu i Świętoszowie w ramach ćwiczenia BORSUK-17 szkoliło się ponad 3000 żołnierzy, w tym żołnierze z 2 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT) stacjonującej w Żaganiu. Podczas ćwiczenia zaangażowanych było blisko 600 jednostek sprzętu wojskowego, m.in. kołowy transporter opancerzony Rosomak, wyrzutnia rakietowa Langusta, czołgi Leopard 2A5 oraz amerykańskie Abrams-y.
pierwsze dwa dni wykonywali działania obronno-opóźniające. Jednak już, 23 listopada otrzymali rozkaz przemieszczenia się na dużą odległość z pokonaniem przeszkody wodnej. Wykonali ponad 170 kilometrowy marsz.
„Operacja była trudna logistycznie. Wymagała wielu uzgodnień i koordynacji. Zwłaszcza, że wykonywana została po drogach publicznych, w trakcie normalnego, codziennego ruchu. Ćwiczący w nakazanym czasie przetransportowali blisko 1500 żołnierzy i prawie 500 jednostek różnego rodzaju sprzętu wojskowego”. – wyjaśniał mjr Paweł Płachta szef wydziału logistyki kierownictwa ćwiczenia.
BORSUKA 17 zakończyła defilada sprzętu, która stała się tradycją Czarnej Dywizji, gdyż niemal każde większe ćwiczenie w kończy się w ten sposób. Przyjmujący defiladę gen. bryg. Stanisław Czosnek, dowódca “Czarnej Dywizji” nie ukrywał zadowolenia z tego, co zaprezentowali żołnierze. – Żołnierze są bardzo dobrze wyszkoleni i potrafią sprawnie współdziałać w ekstremalnych bojowych sytuacjach – ocenił gen. bryg. Stanisław Czosnek.
Tekst: mjr Artur Pinkowski
Zdjęcia: st. chor. Rafał Mniedło





