6 mikrogramów na metr sześcienny powietrza pyłu zawieszonego PM 2,5 i 8 mikrogramów PM 10 – to próbny wynik pomiarów jakości powietrza w centrum Żagania. Poziom dopuszczalny wynosi 50, poziom informowania 200, zaś poziom alarmowy to 300 mikrogramów na metr sześcienny powietrza.
Detektor pyłów testowaliśmy we wtorek 16 stycznia, podczas spotkanie z przedstawicielem toruńskiej firmy zajmującej się tworzeniem systemów badających jakość powietrza. To konsekwencja nawiązania współpracy miasta z Fundacją Rozwoju Ekologicznego i Ochrony Środowiska „Eko-Lubusz”.
Przypomnijmy, że w ramach akcji miasto wsparło finansowo kampanię „Od przedszkolaka do seniora – duszący problem niskiej emisji”, podczas której ekolodzy przeprowadzili szereg spotkań z przedszkolakami z miejskich placówek, podczas których uczulali dzieci i dorosłych na problemy, jakie możemy wywoływać w naszym środowisku naturalnym. Mówili też o tym, co jest spalane w naszych piecach.
Jednym z postulatów ekologicznych jest zakup urządzenia mobilnego lub systemu monitorującego stan naszego powietrza. W tej chwili trwa testowanie urządzeń, które mogłyby badać ilość pyłów zawieszonych w Żaganiu.
Piece i pogoda
We wtorek (16 stycznia) detektor stacjonarny wraz z systemem informatycznym zaprezentował Jakub Makarewicz z firmy z Torunia, który podkreślał, że również pogoda ma bardzo znaczący wpływ na powstawanie smogu.
Mieliśmy możliwość dokonania próbnych pomiarów na placu Słowiańskim. W ciągu godziny, od południa, urządzenie pokazało 6 mikrogramów na metr sześcienny powietrza pyłu zawieszonego PM 2,5 i 8 mikrogramów PM 10. To oznacza, że stan żagańskiego powietrza jest bardzo dobry, jednak warto stworzyć system, który będzie badał powietrze również w innych częściach miasta. Szczególnie tam, gdzie mieszkańcy palą w piecach.
Ekolodzy uczulają
Według danych ekologów większość najbardziej szkodliwych dla zdrowia pyłów zawieszonych PM oraz benzo(a)pirenu wydobywa się z domowych pieców, tak zwanych „kopciuchów”. Bywa, że ludzie palą węglem złej jakości, a niektórzy wręcz śmieciami.
W ubiegłym roku przedstawiciele „Eko-Lubuszu” w ciągu dwóch godzin zebrali ok. 200 podpisów pod petycją „Nie chcemy smogu w Żaganiu”. Zakłada ona między innymi kontrolę, czym ludzie palą w piecach oraz nacisk na sejmik województwa w sprawie uchwały antysmogowej.
Strażnicy sprawdzają
Już w 2016 roku żagańscy strażnicy miejscy rozpoczęli kontrole pieców na prywatnych posesjach, czy też w mieszkaniach. Były kary i pouczenia. W 2017 roku akcja była kontynuowana. Strażnicy sprawdzali, czym palą w piecach mieszkańcy miasta, czy w paleniskach nie ma resztek pochodzących ze spalania plastiku, szmat, ram okiennych, a także rodzaj zgromadzonego w domu opału. – W ciągu dwóch lat skontrolowaliśmy praktycznie wszystkie gospodarstwa – informuje Roman Kuczak, komendant SM.
To nie oznacza, że również w tym roku strażnicy nie zapukają do naszych drzwi, jeśli będą podejrzewać coś niepokojącego. Osobie palącej w piecu śmieciami grozi mandat, nawet do 500 zł.
Strażnicy zaznaczają, że w tym roku przypadki palenia w piecach byle czym stały się sporadyczne. – Akcja prowadzona w ciągu ostatnich dwóch lat przyniosła rezultaty – dodaje R. Kuczak. – Ludzie są bardzo wyczuleni i sygnalizują, gdy ktoś pali w domu śmieciami. – Sprawdzamy każdy sygnał.
Nie pal w piecu byle czym
Trzeba pamiętać, że domowy piec nie jest przeznaczony do spalania odpadów i śmieci.
Zgodnie z prawem nie wolno spalać w piecach i domowych kotłowniach:
– plastikowych pojemników i butelek po napojach,
– starych opon i innych wyrobów z gumy,
– rzeczy z tworzyw sztucznych,
– resztek starych mebli, pokrytych lakierem lub impregnatami,
– sztucznej skóry, – opakowań po rozpuszczalnikach i środkach ochrony roślin,
– opakowań po farbach i lakierach oraz ich pozostałości, – plastikowych toreb,
– papieru kredowego, bielonego związkami chloru, z nadrukiem farb kolorowych.
Palić można jedynie opałem. Wyjątek stanowią:
– papier, tektura i drewno oraz opakowania wytworzone z tych materiałów,
– odpady z gospodarki leśnej, ale nie chemikalia,
– odpady kory i korka,
– trociny, wióry i ścinki,
– odrzuty z przeróbki makulatury.
Małgorzata Trzcionkowska
Fot. Adam Żyworonek
W mieście trwa testowanie detektorów pyłów zawieszonych. Próbny pomiar wypadł bardzo dobrze.
©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.





