W poniedziałek 26 lutego zebrała się komisja oświaty Rady Powiatu Żagańskiego. W posiedzeniu wzięli udział między innymi rodzice niepełnosprawnych dzieci, nauczyciele, przedstawiciele nauczycielskiej Solidarności i pracodawców.
Przypomnijmy, że radni powiatowi po 13 miesiącach procedowania podjęli decyzję negatywną w sprawie utworzenia jednej klasy szkoły branżowej, przeznaczonej dla dzieci z lekką niepełnosprawnością, przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Żaganiu. Jednak społeczność szkolna postanowiła nie składać broni i prosić o ponowne rozpatrzenie sprawy nowej szkoły.
Na posiedzenie komisji przyjechała m.in. posłanka Katarzyna Osos, Krzysztof Słapczyński, dyrektor zielonogórskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wielkopolskim, Dariusz Niedzielski, szef zielonogórskiego regionu NSZZ Solidarność oraz Julia Twardosz z żagańskiej Solidarności, a także przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego.
– Tylko 86 proc. naszych absolwentów podejmuje naukę w masowych szkołach zawodowych – wylicza Renata Socha, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. – Kończy zaledwie 24 proc. W naszym województwie jest 17 ośrodków. Tylko w czterech nie ma szkół branżowych, w których młodzież mogłaby kontynuować naukę. Wśród tych czterech są dwa z powiatu żagańskiego: ze Szprotawy i Żagania. Reszta ma po jednym oddziale szkoły branżowej. W pierwszym roku mogłaby być piątka chętnych, ale w kolejnych latach z pewnością byłoby ich znacznie więcej.
Dyrektorka podkreślała, że powołanie szkoły, a faktycznie jednej klasy nie pociągnęłoby żadnych kosztów. – Jeśli znajdą się chętni, klasa ruszy – argumentowała. – Jeśli nie, będzie w zawieszeniu.
Radny Artur Niezgoda, przewodniczący komisji oświaty dopytywał, czy są jakieś wyliczenia dotyczące funkcjonowania szkoły.
– Skoro jeszcze jej nie ma, trudno mówić o konkretnych wyliczeniach – odpowiedziała R. Socha. – Jestem przekonana, że jej funkcjonowanie pokryje subwencja oświatowa.
Dyrektorka wyliczyła, że budżet SOSW jest mniejszy niż subwencja przyznana na niepełnosprawne dzieci.
Dyrektor Słapczyński tłumaczył, że powstanie nowej szkoły jest zasadne. Taka jest opinia Lubuskiego Kuratora Oświaty Ewy Rawy, wydana w związku z pismem w tej sprawie Bożeny Pierzgalskiej, przewodniczącej Sekcji Regionalnej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność w Zielonej Górze. Opinia została przesłana do Henryka Janowicza, starosty żagańskiego. – Z powstania szkoły płyną same korzyści dla powiatu i społeczności lokalnej – zaznaczył K. Słapczyński. – Nie rozumiem skąd ten opór.
Na posiedzeniu komisji nie było dyrektorów żagańskich szkół prowadzących klasy zawodowe. Wypowiadał się jedynie Andrzej Skawiński, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Szprotawie, który twierdził, że dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności doskonale sobie radzą w szkołach zawodowych. Przykładem miał być uczeń, który mimo dysfunkcji w szkole zdobywał nagrody, a obecnie prowadzi z powodzeniem własną działalność. Wtórował mu szprotawski radny Roman Śliwiński, który przytoczył opinię ojca dziecka z autyzmem, który miał twierdzić, że jego dziecko doskonale czuje się w placówce masowej. – Nie jesteśmy przeciwko utworzeniu w Żaganiu szkoły branżowej, byle nie przy SOSW – podkreślił.
Takie argumenty oburzyły rodziców dzieci, którzy wielokrotnie podkreślali, że chcą utworzenia klasy branżowej, bo ich dzieci nie poradzą sobie w szkołach masowych.
O pozytywną opinię komisji prosili radni powiatowi Zbigniew Białkowski i Tomasz Kwarciński, którzy zaznaczali, że zgoda na otwarcie nowej placówki nie przyniesie żadnych kosztów, za to przyniesie wiele korzyści niepełnosprawnym dzieciom, które będą miały możliwość wyboru: albo kontynuować naukę dualną w ośrodku i u przedsiębiorców, albo w szkołach masowych.
O to samo prosił też Artur Mutwil, przedstawiciel pracodawców, który zaznaczał, że odpowiada za wyszkolenie swoich pracowników. – Inwestujecie w bardzo drogie warsztaty szkolne, które po jakimś czasie będą przestarzałe – powiedział. – Pomijacie przy tym rzemieślników, którzy najszybciej reagują na zmiany na rynku i potrafią solidnie kształcić.
Te argumenty nie przekonały radnych komisji oświaty. Dwóch głosowało za powstaniem szkoły branżowej przy SOSW, trzech było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.
Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Żagańskiego w sprawie utworzenia szkoły odbędzie się w piątek 2 marca o godz. 9.00. Została zwołana na wniosek siedmiu radnych: Tomasza Kwarcińskiego, Zbigniewa Białkowskiego, Artura Niezgodę, Jerzego Bielawskiego, Piotra Ciołkę, Leona Cuprycha i Stefana Gołka. Co ciekawe, pod wnioskiem podpisał się jeden z radnych, który w komisji zagłosował za wydaniem negatywnej opinii. Za podjęciem pozytywnej opinii głosowali: Tomasz Kwarciński i Artur Niezgoda. Przeciw był Piotr Ciołka, przewodniczący rady Mirosław Gąsik i Mariusz Krugły. Od głosu wstrzymał się Stefan Gołek.
– Nie rozumiem takiej postawy – skwitował Krzysztof Słapczyński, dyrektor kuratorium w Zielonej Górze. – Przecież radni dysponowali pozytywną opinią kurator Ewy Rawy, przedstawiciela rządu w terenie. Powiat nic by nie stracił, a jedynie zyskał.
Rodzice niepełnosprawnych dzieci zapowiedzieli, że nie zrezygnują i nadal będą walczyć.
Małgorzata Trzcionkowska
Fot. Małgorzata Trzcionkowska
Kolejna dyskusja nad utworzeniem szkoły branżowej przyniosła negatywną opinie komisji oświaty.
©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.







