Emerytowani pracownicy są kopalnią wiedzy o mieście i życiu jego mieszkańców. Chętnie spotykają się ze swoimi następcami, żeby podzielić się doświadczeniami.

We wtorek 12 grudnia w sali konferencyjnej magistratu burmistrz Daniel Marchewka spotkał się z emerytowanymi pracownikami, którzy w urzędzie przepracowali często po kilkadziesiąt lat. Świąteczne spotkanie było okazją do wspomnień. Jedną z najstarszych urzędniczek była Janina Trzopek, która prowadziła biuro rady w latach 1975-90. – Rada narodowa liczyła 60 radnych – wspomina pani Janina. – Było pięć komisji i prezydium. Sesja odbywała się raz na kwartał, komisje zbierały się raz w miesiącu. Radni pracowali społecznie, nie otrzymywali żadnych diet. Ich kadencja trwała cztery lata.

W tamtych czasach przygotowanie materiałów dla tylu rajców było wielkim wyczynem. Pisało się na maszynie, a teksty trzeba było odbijać wielokrotnie na powielaczu. Jakość druku bywała kiepska. Praca była ciężka i trudna do ogarnięcia, ale pani Janina podkreśla, że była bardzo fajna. Wspomina, że mimo upływu kilkunastu lat, miała zaszczyt pracować tylko z kilkoma naczelnikami miasta. – Gdy zaczęłam pracę, naczelnikiem został Wiesław Jurga – zaznacza. – Jego zastępcą był Józef Kisiel, który następnie objął stanowisko po swoim szefie, zaś jego zastępcą został Mieczysław Wysokiński.

Emeryci wspominali, że w tamtych czasach wiele rzeczy wykonywało się w czynach społecznych. Budowali na przykład własnymi rękami bulwar nad Bobrem, stadion przy ul. Kochanowskiego, itp. Dzisiaj cieszą się, że wiele rzeczy po nich zostało.

W administracji najdłużej, bo aż 41 lat pracowała Henryka Gajda. Krzysztof Szopa był miejskim geodetą i o działkach wiedział wszystko. Z przyjemnością z kolegami spotkały się m.in. Teresa Aleksander i Małgorzata Niesłuchowska.

Również burmistrz D. Marchewka wspomniał swoje początki pracy. Trafił do Urzędu Miasta w 2004 roku, najpierw na praktyki, a potem na stałe związał się z magistratem. – Z wieloma z was miałem zaszczyt pracować – powiedział. – To dla mnie szczęście, że mogę się z wami spotykać i utrzymywać stały kontakt.

Obok dawnych kolegów zasiedli również aktualni pracownicy UM. Jan Mazur, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, który w grudniu obchodził 40-lecie pracy zawodowej. Większość tych lat spędził właśnie w magistracie oraz Teresa Łapczyńska, skarbnik miasta, która przyszła do urzędu zaraz po studiach na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu 34 lata temu, zaś w ub. roku obchodziła 20-lecie pracy na stanowisku skarbnika.

Małgorzata Trzcionkowska

Fot. Adam Żyworonek

Emerytowani urzędnicy chętnie spotykają się z burmistrzem i kolegami, aby przypomnieć sobie dawne czasy i dowiedzieć się, jak jest teraz.

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.