Coraz większą popularnością cieszy się sport ekstremalny slackline.
To dyscyplina polegająca na chodzeniu i wykonywaniu trików na taśmie, zazwyczaj o szerokości 2,5-3 cm, rozwieszonej i napiętej między dwoma punktami – drzewami, skalnymi turniami – na wysokości od kilkunastu centymetrów do kilkuset metrów. W slackline najważniejsze jest wyczucie własnego ciała, balansu, pozwalające utrzymać się taśmie. Zimą jest problem, gdyż jest niska temperatura, a stawy są narażone na kontuzje. Jednakże w Żaganiu rozwieszona została  nylonowa taśma o szerokości do 2,5 cm, 5  m nad ziemią na długości 120 m,co jest nie lada wyczynem. Zaawansowani zawodnicy potrafią przebywać na taśmie bez dotykania podłoża nawet parę godzin i poruszają się jak na ziemi – mówi Filip członek Speleoklubu ,,Bobry,, działającego w Żaganiu. – Mistrzowie potrafią wykonać szpagaty, “gwiazdy”, podskoki, obroty. Najlepsi biorą udział w mistrzostwach świata, które odbywają się w USA.