W poniedziałek (30 stycznia) na Karlikach oficjalnie rozpoczęło się pierwsze, wspólne szkolenie polsko-amerykańskie. Ćwiczeniom przyglądał się prezydent Andrzej Duda, minister Antoni Macierewicz, dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie Benjamin Hodges i wielu dostojników państwowych.
– Ogromnie się cieszę, że mogę powitać w Żaganiu żołnierzy amerykańskich – powiedział prezydent A. Duda. – To bardzo ważna chwila w naszych dziejach. Niespełna 30 lat temu na naszej ziemi stacjonowała armia sowiecka. Kazano nam traktować ją jako sojusznika i gościć w naszym kraju, chociaż jej nie zapraszaliśmy. Czuliśmy się zniewoleni. Teraz z wielką radością przyjmujemy naszych prawdziwych sojuszników, żołnierzy stojących na straży wolnego świata.
Ambasador amerykański Paul W. Jones podkreślał, że w krótkim czasie Żelazna Brygada Pancerna, czyli 3 Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa z 4 Dywizji Piechoty osiągnęła pełną gotowość bojową. – Sprzęt został w krótkim czasie przetransportowany z Bremenhaven – podkreslił – Został przetestowany i sprawdzony. Żołnierze i sprzęt są gotowi do ćwiczeń.
Goście zaznaczali, że wspólne zajęcia mają pokazać nieprzyjaciołom, że U.S. Army jest gotowa do wypełnienia sojuszniczych zobowiązań i odstraszania każdego wroga.
– Jestem dumny, że właśnie w Żaganiu 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej mogła powitać żołnierzy amerykańskich w Polsce – mówił generał dywizji Jarosław Mika, dowódca Czarnej Dywizji.
W rozpoczęciu ćwiczeń brali udział również przedstawiciele władz samorządowych. Na trybunie szkolenie zakładające obronę przedmieść Żagania i rozwinięcie natarcia w stronę Nowogrodu Bobrzańskiego obserwował burmistrz Daniel Marchewka wraz z Wandą Winczaruk, przewodniczącą rady miasta.
Współpracujemy od dawna
– To nasze pierwsze, wspólne zajęcia – powiedział nam kapral Józef Fedeczko, dowódca czołgu leopard 2A4 z 34. Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu. – Ale znamy się już od dawna, bo wspólnie z Amerykanami służyliśmy w Afganistanie, czy Iraku. Współpraca układała nam się dobrze i tak będzie i teraz. Jeśli chodzi o nasz sprzęt i wyszkolenie, to nie mamy się czego wstydzić. Jesteśmy równoprawnymi partnerami.
Spore nadzieje co do wspólnych szkoleń mają również goście. – Bardzo nam się tutaj podoba i zdobywamy nowe doświadczenia – tłumaczą porucznik Lea Elliott i porucznik Erin Bowyer. – Warunki na obozowisku Karliki są dobre.
Żołnierki podkreślają, że nie oczekują innego traktowania niż mężczyźni. A co z fryzjerem, czy make-up’em? – Fryzjera mamy na miejscu – śmieją się. – Make-up’em są wojskowe barwy ochronne.
Prezydent w kościele i pałacu
Po zakończeniu pokazów wojskowych prezydent A. Duda wraz z gośćmi udał się do kościoła pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przy pl. Klasztornym. Zwiedził zabytek i zjadł tam obiad. – Jestem pod wrażeniem niezwykłości zabytku – powiedział podczas spotkania z mieszkańcami w pałacu. – Postaram się wesprzeć renowację obiektu.
O 16.30 prezydent spotkał się z samorządowcami, zaś po godz. 17.00 wyszedł do zebranych w Sali Kryształowej. – Pamiętajmy o miejscach związanych z wojskiem – zaznaczył. – Bo tutaj są tradycje i etos munduru.
Głowie państwa podobał się również Pałac Książęcy, a szczególnie Sala Kryształowa. Z Żagania zabierze miłe wspomnienia i diabła autorstwa Jerzego Kupczyka, którego wręczył prezydentowi burmistrz Daniel Marchewka.
Przed pałacem głośno protestowali zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji, którzy skandowali m.in. hasła “Andrzej Duda, to się nie uda”. Widoczni też byli ich przeciwnicy, którzy obrzucili KOD-owców jajkami.
(mt)
©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.





